Ślubne porady

Dlaczego fotograf nie chce Wam oddać wszystkich zdjęć z sesji?

20 lutego 2019
fotograf ślubny w pracy

Dzień ślubu to niewątpliwie czas, w którym Wy i Wasi bliscy nieustannie pozujecie do zdjęć. Jednak w momencie ich oddania niejednokrotnie pojawiają się dylematy i pytania, dlaczego jest ich tylko tyle, co z resztą z nich, czy można otrzymać więcej? Dlaczego w takim razie fotograf nie oddaje wszystkich zdjęć, które wykonał?

Wyobraźcie sobie, że jecie kolację w ekskluzywnej restauracji. Czy po skończonym posiłku poprosicie szefa kuchni o pozostałe obierki warzyw i ewentualne resztki? Kolejne zdarzenie z życia wzięta — idziecie do studia krawieckiego. Szyjecie wymarzoną suknię lub idealny garnitur. Czy po wykonanej usłudze zechcecie, aby zapakować Wam jeszcze pozostałe ścinki materiału, niewykończone kawałki ubrań lub nitki, które są na szpulce? Pewnie nie. Podobnie jest ze zdjęciami.

Liczy się ilość, czy jakość?

Większość z nas stawia w życiu na jakość, a nie ilość. Dlaczego inaczej miałoby być w przypadku zdjęć z wesela? Czy faktycznie potrzebujecie 15 bardzo podobnych ujęć cioci Krysi i wujka Mietka? A może wolicie 200 absolutnie wyjątkowych, które przedstawiają Was i Waszych bliskich w najkorzystniejszych pozach? Z czego 50 zaprezentowanych będzie na przykład na eleganckich kartach fotoalbumu. Ile fotografii jesteście w stanie przejrzeć? Do ilu i których ujęć będziecie wracać w przyszłości?

No tak, ale przecież fotograf ma mnóstwo Waszych fotografii i przecież mógłby Wam je również oddać. Czemu zatem tego nie robi?

Aby odpowiedzieć na to pytanie, warto prześledzić cały proces, który przechodzą zdjęcia, zanim trafią na karty fotoproduktów i będziecie mogli cieszyć się ich przeglądaniem.


Sesja fotograficzna

fotograf ślubny w pracy
fotograf ślubny przegląda zdjęcia

Czyli ten jedyny, wyjątkowy i niepowtarzalny dzień, w którym fotograf zazwyczaj już od samego rana jest z Wami. Bardzo często musi także wcześniej dotrzeć na miejsce, przygotować sprzęt etc. Niejednokrotnie jest na nogach i działa na pełnych obrotach nawet przez 16 godzin. Czyli to tak, jak gdyby połączyć 2 dni pracownika etatowego. Nic więc dziwnego, że po takim wysiłku ma prawo być najzwyczajniej w świecie zmęczony i potrzebować wytchnienia i odpoczynku. Jednak nie zawsze może na to liczyć, ponieważ…

Zgrywanie materiałów na dysk

Jeśli choć raz w życiu zdarzyło Wam się stracić efekty swojej cennej pracy np. przez awarię sprzętu, to wiecie, dlaczego jest to tak szalenie istotne. W związku z tym część fotografów wykonuje ten krok niezwłocznie, nawet pomimo bardzo późnego powrotu do domu i ogromnego zmęczenia. Warto pamiętać, że przy dużej ilości materiału może być to bardzo czasochłonne i trwać nawet do kilku godzin…

Wstępna selekcja zdjęć

Na tym etapie trzeba przejrzeć absolutnie cały materiał. Odpadają te ujęcia, które z przyczyn technicznych są nieakceptowalne np. ktoś wszedł w kadr (na przyjęciu nietrudno o takie sytuacje), zdjęcie jest poruszone itp.. Odrzucone zostają także wszystkie fotografie, które nie nadają się do publikacji z powodu np. niekorzystnej miny, nienaturalnego zgarbienia, czy zamkniętych oczu. Warto wspomnieć, że bardzo często fotograf ma do przejrzenia nawet do 6 tysięcy ujęć. Aby to zobrazować wyobraźmy sobie, że 5 sekund to średni czas potrzebny na 1 zdjęcie. Zatem, aby dokonać wstępnej selekcji wspomnianej ilości, potrzeba co najmniej 9 godzin pełnego skupienia. Jednak to dopiero początek. Po pierwszej selekcji czas na drugą…

Kolejna selekcja

To właśnie teraz wybierane są perełki. W tym przypadku sprawa nie jest już taka prosta. Ten etap jest bardzo trudny, bo z wielu zdjęć trzeba wybrać te top of the top, które trafią do Was. W tym momencie mogą też pojawiać się dylematy typu, które ujęcie jest najlepsze, lub czy na pewno pojawili się wszyscy, którzy na zdjęciach być powinni. Fotograf musi być też bardzo uważny, aby nikogo istotnego nie pominąć w wirze tych wielu ujęć. Może to trwać nawet kilka lub kilkanaście długich dni. W niektórych przypadkach fotografowie pozostawiają ten wybór swoim klientom, jednak to nadal jeszcze nie koniec….

Obróbka, czyli nadawanie klimatu fotografiom

obróbka zdjęć z sesji ślubnej
fotografia ślubna

To jest właśnie czas na długie godziny wpatrywania się w ekran monitora i “podrasowywania” tych najlepszych z najlepszych ujęć. Jest to magiczny wręcz etap, w którym każde zdjęcie przechodzi lifting pod czujnym okiem twórcy, w programie graficznym. Większość fotografów poświęca sporo czasu na obróbkę zdjęć, bo to właśnie ona nadaje ostateczny charakter i styl, z którego znana jest konkretna osoba. Oczywiście nie chodzi tu o dodawanie instagramowych filtrów.

Wybór fotoproduktów

Od dłuższego czasu jest to już krok obowiązkowy w fotografii ślubnej. Większość nowożeńców chce np. otrzymać elegancki fotoalbum, w którym na grubych kartach mogą przeglądać swoje wyjątkowe fotografie. Bardzo często jest on już uwzględniony w cenie sesji, którą zamawiacie. Nie zapominajcie, że fotoprodukty prezentujące zdjęcia z Waszego ślubu mogą być także idealnym prezentem dla bliskich. Weźcie pod uwagę, że fotograf każdy z nich musi zaprojektować i zamówić. To generuje dodatkowy nakład pracy i przede wszystkim czas potrzebny na wykonanie tych działań.

Spotkanie z Wami

Czas na ostatni i zarazem najważniejszy element całego procesu. Bo przecież każdemu fotografowi zależy, aby jego starania i efekty ciężkiej pracy były docenione i abyście byli zadowoleni z efektów sesji. Wyobraźcie sobie teraz, co musi czuć taka osoba, gdy słyszy pytania typu: czemu tak mało zdjęć, czy można więcej, a dostaniemy pozostałe ujęcia?

Pamiętajcie, że podpisaliście umowę, w której została jasno określona ilość zdjęć, którą otrzymacie.

Fotografia to praca. Dlatego płacicie określoną kwotę za ilość zdjęć, na które się umówiliście. To usługa jak każda inna. Nie wymagajcie zatem rzeczy, których nie było w umowie. Jeśli rozmawialiście o ilości 500 zdjęć to nie oczekujcie, że otrzymacie wszystkie 3000 ujęć, które zostały wykonane.

Po pierwsze fotograf nie chce oddawać Wam materiału, który nie spełnia jego wizji, oczekiwań czy standardów. Po drugie: zawodowcy nie mogą pozwolić sobie na to, aby ich nieobrobione zdjęcia wylądowały na tablicy czyjegoś Facebooka, czy Instagrama. Wreszcie po trzecie: czy naprawdę chcecie mieć w domu pamiątkę w postaci 50 zbliżonych ujęć, na których niekoniecznie korzystnie wyglądacie, bo macie np. jakąś nienaturalną minę, czy zamknięte oczy? Pamiętajcie, że liczy się jakość, a nie ilość.

Ponadto bez względu na to, ile zdjęć otrzymacie od swojego fotografa (nieważne, czy będzie ich 50, 200 czy 500) ważny jest także sposób ich prezentacji. Dlatego zapytajcie o takie rozwiązania, jak fotoprodukty. Eleganckie fotoalbumy, czy wyjątkowe fotoksiążki to doskonały sposób na to, aby cieszyć się swoimi wyjątkowymi zdjęciami i wracać do nich z rodziną, czy znajomymi np. podczas wspólnych spotkań.

Podsumowanie

Nie zapominajcie, że na efekt finalny zdjęć, które widzicie w portfolio każdego fotografa składa się wiele sesji i cała masa wykonanych zdjęć. Wy widzicie te najlepsze z najlepszych, które wcześniej zostały także poddane obróbce w programie graficznym. Po co to wszystko? Aby zachwycać i pokazywać Wasze najlepsze ujęcia, na których wyglądacie zjawiskowo i oszałamiająco.

To co? Wybierzecie ilość, czy jakość?

You Might Also Like

No Comments

Leave a Reply